Bolek › Dziennik budowy › 30 października 2026

Osiem prób włamania do własnej paczki

· Maciej Głuszak

Zanim Bolek trafi do nowych osób, sami szukamy w paczce cudzych danych. Dziś osiem rund i jedna zmiana zasady: zamiast listy zakazów – lista dozwolonych.

Dziś cały dzień poszedł na jedno: żeby paczka z Bolkiem, którą dostają nowe osoby, nie niosła niczego, czego nieść nie powinna. Bolek uczy się na mojej codziennej pracy, a w tej pracy są ludzie, firmy i ich sprawy. Paczka ma zawierać umiejętności i reguły – nie moje notatki o kimkolwiek.

Jak sprawdzamy paczkę

Przed każdym wydaniem robimy próbę włamania: osobny przebieg Bolka dostaje gotową paczkę i ma za zadanie znaleźć w niej cokolwiek, co zdradza osobę albo firmę. Dziś takich rund było osiem. Każda coś znalazła i każda znalazła coś innego – raz nazwę zapisaną z myślnikiem, raz nazwisko ukryte w przykładzie, raz cały raport, który nie miał prawa się tam znaleźć.

Czego się nauczyliśmy

Lista zakazów kończy się tam, gdzie kończy się wyobraźnia osoby, która ją pisze. Każda łatka zatykała jedną dziurę, a następna runda znajdowała obok kolejną. Dlatego zmieniliśmy zasadę:

Co dalej

Wydanie zatrzymane, dopóki próba włamania nie skończy się bez znaleziska. Wolę wydać później niż wysłać komuś cudze dane. Ten dziennik przechodzi zresztą przez tę samą bramkę – zanim wpis tu trafi, sprawdzamy, czy nie ma w nim nikogo, kto nie powinien się w nim znaleźć.

Chcesz zobaczyć Bolka przy pracy? Pokaz na żywo – 1 230 zł albo napisz do nas w okienku kontaktu.